szczęśliwi szukają prawdy
doświadczeni szukają szczęścia
30 grudnia 2011
20 grudnia 2011
13 grudnia 2011
11 grudnia 2011
10 grudnia 2011
6 grudnia 2011
4 grudnia 2011
Kozanowska
28 listopada 2011
Panowie, wielki dzień!
Nie wiem gdzie popełniłam błąd. Może niepotrzebnie biegłam do mieszkania, może zbyt długo opowiadałam tę historię chłopakom zdziwionym i zaskoczonym tym nagłym przypływem natchnienia, może Kaput robiąc zdjęcie zabrał moją duszę (może Indianie mieli rację!) a wraz z nią najgenialniejszy z pomysłów. Gdy podłączyłam klawisz do prądu i uderzyłam w klawisze okazało się, że gram coś pomiędzy "Kurki trzy" i "Ostatnią niedzielą". Panowie wyszli z salonu.
Jednak nie poddaję się. Wciąż czekam na swoje wielkie natchnienie i na wszelki wypadek zawsze mam naładowaną baterię w telefonie z dyktafonem.
22 listopada 2011
18 listopada 2011
12 listopada 2011
2 listopada 2011
ośrodek
ogrzewam się ciepłem miejsca
które niedługo zgaśnie
na brzegu filiżanki
scałowuję ostatni oddech
napełniam się tą chwilą
które niedługo zgaśnie
na brzegu filiżanki
scałowuję ostatni oddech
napełniam się tą chwilą
6 września 2011
Tylko we Lwowie!
Losy wyjazdu do Lwowa ważyły się do ostatniej chwili. Sierpień mijał pod znakiem egzaminów poprawkowych, sesji zdjęciowych i trasy z zespołem. W tym czasie mój paszport stracił ważność a ja stanęłam przed zadaniem udowodnienia urzędnikom, że bardzo potrzebuję paszportu tymczasowego. Na nic zdało się załatwianie papierów przez Zyge, które miały potwierdzić, że przyjeżdżam w ramach polsko-ukraińskiej wymiany artystycznej: "Proszę pani, takiej sprawy nie mogę przyklepać, bo jedzie pani w celach zarobkowych, na koncerty. Gdyby pani ktoś umarł i jechałaby pani na pogrzeb, albo leczyć się za garnicę, to owszem... - Ale ja nie jestem chora! - To niech pani będzie." Po kilku wizytach u lekarzy w końcu znalazłam takiego, który stwierdził u mnie zaburzenia psychiczne. Wszystko się zgadzało, a ja dostałam paszport od ręki. 6 godzin później siedziałam w pociągu do Przemyśla i czekałam na Asię, która miała do mnie dołączyć w Rzeszowie. Reszta na zdjęciach...
![]() |
| Nie śpimy, trzymamy krzesła. |
![]() |
| zestaw obowiązkowy |
![]() |
| Andrij - nasz gospodarz |
![]() |
| Zyga |
![]() |
| Chciałam zrobić zdjęcie Joannie, która odpływała w podróży, ale pomyślałam, że ją oszczędzę. Woda zamiast Asi. |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

























.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)






.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)